wtorek, 16 kwietnia 2013

Jak jeść co trzy godziny i nie zwariować?

Pewnie niejednokrotnie słyszeliście porady na temat spożywania posiłków. Specjaliści od zdrowego żywienia doradzają aby jeść mniejsze porcje, ale co trzy godziny.

Pewnie myślicie sobie teraz kto ma na to czas? Przecież to niemożliwe do wykonania kiedy się pracuje!
Nic bardziej mylnego! To jest do wykonania, powiem więcej powinniście zacząć od dziś.

Przez wiele lat jadłam śniadanie, a następny zwykle główny posiłek koło 16-17 godziny. Po ogromnej dawce kalorii obiadowych nie chciało mi się już zupełnie nic poza leżeniem na kanapie przed telewizorem, po godzinie przychodziła jeszcze ochota na coś słodkiego, o 21.30 jadłam kolacje, a o północy już spałam.

Tym sposobem dorobiłam się sporej dawki do niczego niepotrzebnego mi tłuszczyku i mega słabej kondycji.

Stopniowo zaczęłam to zmieniać, przygotowywałam więcej "obiadu" żeby po wprowadzeniu drobnych modyfikacji móc zabrać go do pracy jako lunch. Po pewnym czasie chodzenie do pracy z pojemnikami weszło mi w nawyk:) Wszyscy tylko zaglądają co dzisiaj przyniosłam, a ja nieraz się dzielę, chociaż teraz nagle wszyscy w moim pokoju zaczęli skrupulatnie przynosić lunch:)

Kilka wskazówek jak to zrobić:
1. Zaplanuj śniadanie (najlepiej max godzinę po przebudzeniu),
2. Zawsze zabieraj ze sobą do pracy lunch i podwieczorek(pracujemy zwykle 8 h a to daje dwa posiłki) dzięki temu nie będziesz kupować niezdrowych fastfoodów, żywności przetworzonej czy pączków- w dodatku zaoszczędzisz pieniądze,
3. Jedzenie do pracy przygotowuj zawsze poprzedniego dnia, najlepiej przy okazji przygotowywania posiłku zaoszczędzisz czas i energię (swoją i elektryczną), modyfikuj jedzenie np poprzez dodanie jakiegoś składnika, oliwy, sosu.
4.Przez pierwsze dni ustawiaj sobie przypomnienie, że pora jeść, po kilku dniach organizm sam zacznie Ci przypominać.
5.Jeśli nie chce Ci się przygotowywać posiłku nie rezygnuj z niego! Wrzuć do shakera banana, jabłko, garść ulubionych orzechów i trochę otrębów, zalej maślanką lub jogurtem naturalnym i wypij!
6.Pamiętaj, że każdy posiłek musi się składać z białka, węglowodanów i tłuszczu! Nie może zabraknąć ani jednego z tych składników inaczej posiłek nie będzie pełnowartościowy. Czyli np. kurczak, ryż, brokuły polane jogurtem naturalnym i oliwą z oliwek (więcej o nich w kolejnym poście).
7.Nie podjadaj! Jeśli jednak czujesz się głodna/głodny noś ze sobą garść ulubionych orzechów, owoców suszonych, albo banana.
8.Nie odmawiaj sobie słodkości, ale słodkości mądrych- najlepiej takich, które przygotujesz sam.
9.Pij wodę, będziesz wielki! :)

Na początek tyle:) Spróbujcie, warto jeśli nauczycie organizm, że będzie dostawał jedzenie regularnie, tak jak i wodę to on przestanie ją magazynować, a to oznacza utratę tkanki tłuszczowej:)

Na koniec mój wczorajszy jadłospis:) wczoraj był mój nie treningowy dzień więc zjadłam 5 posiłków, oto one;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz