poniedziałek, 13 maja 2013

Dieta i trening, a odporność.


Źródło: http://www.mosir.elk.com.pl/fitness/


Odporność to takie coś, czego nie zauważamy dopóki nie mamy z nią problemu. Ja zdecydowanie miałam w ubiegłym roku spory problem z odpornością. Byłam chora dokładnie co 2 miesiące: luty, kwiecień, lipiec, wrzesień, listopad, grudzień. Generalnie infekcje były zazwyczaj przynajmniej 4 dniowe, dobre trzy razy skończyło się leczeniem zapalenia zatok, a raz to nawet dostałam sterydy...cudowna historia, jadłam witaminy, tran, co się dało. W sylwestra zrobiła mi się na ustach opryszczka, a tydzień później druga, znowu...poszłam do lekarza, dostałam lekarstwo i skierowanie na badania krwi, bo to przecież nie jest normalne, żeby tak często chorować...

Zanim do porządku wyleczyłam opryszczkę rozpoczęłam prawdziwą zmianę diety i regularne treningi. 
Dzisiaj mamy 13.05.2013 ani razu od tamtego czasu nie byłam u lekarza;) poza chirurgiem:P
Żadnych infekcji, niedoborów magnezu, wyprysków. No i jestem, niestety mam 3 tygodniową przerwę w intensywnych ćwiczeniach ze względu na zabieg chirurgiczny, ale wczoraj już pociłam się na macie robiąc brzuszki:)

A więc jestem doskonałym przykładem na to, jak bardzo nasz organizm uzależniony jest od tego, czym go karmimy. Kiedyś wydawało mi się, że jem zdrowo, bo nie używam oleju, nie jem białego pieczywa i ziemniaków, ale to oczywiście nie była prawda. Przede wszystkim moja dieta była uboga, generalnie jadłam praktycznie to samo...teraz wcinam mnóstwo orzechów, suszonych owoców, słonecznika, pestek dyni, ryżu, owoców, warzyw, jogurtów naturalnych. Staram się jeść tylko to, co sama zrobię i tyczy się to wszystkiego.

Nagle skończyły się również moje problemy z krwawieniem z nosa, migreny... mogę swobodnie wypić 3 małe filiżanki kawy z mlekiem (czego nie polecam, ale przez pół roku w ogóle nie piłam kawy, bo następnego dnia albo wieczorem miałam migrenę) i wszystko jest wporządku.

Dieta ma ogromne znaczenie na nasze zdrowie. Ogromne, jeśli nie wierzycie sami zobaczcie, mnóstwo waszych dolegliwości możecie "wyleczyć" zmianą diety, dieta wspomagana ćwiczeniami to już pieszczota dla naszych organizmu i mózgu również;) Odkąd ćwiczę czuję się dużo lepiej, weselsza i mniej zestresowana, łatwiej jest mi czarne myśli i stresy dnia codziennego odłożyć na bok:)

Trzymam kciuki za Was, jak Wy dbacie o swoje organizmy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz