czwartek, 9 maja 2013

Słodycze na diecie.



Nie potrafisz zrezygnować z jedzenia słodyczy i to zawsze sprawia, że się poddajesz i rezygnujesz z diety? Zupełnie niesłusznie, oczywiście cudownie byłoby gdyby nie ciągnęło nas do jedzenia słodyczy, gdybyśmy mogli odstawić je raz na zawsze i nigdy nie wracać, ale niektórym z nas rezygnacja ze słodyczy przychodzi bardzo ciężko.

Ja również bardzo często ostro walczę ze sobą, żeby nie kupić, nie zjeść...nie dać się małemu ciasteczkowemu potworowi, który siedzi we mnie. Mam kilka zasad, których od pewnego czasu nie łamię.

Oto i one:
1.Nigdy nie podjadam słodkiego. Jeśli naprawdę mam ochotę na coś "słodkiego" wliczam te kalorie w posiłek- słodkie jem od razu po odpowiednio zmniejszonym posiłku, dzięki temu, zjem dwa ciasteczka a nie 10.
2.W sklepie omijam alejki ze słodyczami. Mój mózg- i nie tylko mój, bo każdy mózg jest skonstruowany tak, ze jak widzi słodkie to od razu uruchamia ślinotok i przypomina o endorfinach, które zwykle towarzyszyły danemu jedzeniu.
3.Nie kupuję syfów w sklepie. Jeżeli mam ochotę na jakieś sklepowe ciastka, patrzę na etykietę, gdy jest tam coś, co wygląda podejrzanie od razu odkładam na półkę-, odkładam i decyduję, że jak mam jeść syf to wolę przygotować coś słodkiego w domu.


4.Patrzę na cenę produktu- 5 zł za paczkę niezdrowych ciastek? Nie dziękuję, te 5 zł dołożę do np. słoiczka prawdziwych oliwek, które uwielbiam albo kupię za to truskawki- coś co lubię. Można też takie zaoszczędzone na słodyczach pieniądze wrzucać do specjalnej skarbonki i za to kupić sobie jakiś ciuch- przy zmianie diety w pewnym momencie konieczne będzie kupienie nowych ciuchów;)
5.Staram się mieć w domu coś co nazywam zdrowym słodyczem:
-jogurt naturalny+banan+truskawki + 2 łyżki masła orzechowego- z powodzeniem zastępuje cały posiłek, a jest PRZEPYSZNE!
-ciemna czekolada gorzka(prawdziwa) + otręby + orzechy(takie, które lubisz) + kokos,suszone owoce, świeży banan(opcjonalnie)
-w dzień rozpusty:) biała czekolada(dobrej jakości) + żurawina + migdały = absolutnie przepyszne;)
-galaretka
-owoce
-prawdziwy dżem

Te zestawy w moim przypadku zawsze się sprawdzają, wszystko przygotowuje się szybko, a ja nie mam później problemów żołądkowych ani też wyrzutów sumienia. Takie "desery" można jeść nawet codziennie- pomijając wersję z białą czekoladą(wiadomo biała czekolada to nie to samo co ciemna gorzka), ale nigdy jako coś dodatkowego- te kalorie trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu dziennego menu.


To co? Co dzisiaj jemy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz