sobota, 29 marca 2014

I love pasta! Dlaczego warto jeść makaron?


O tak! Temu, że kocham makaron zaprzeczyć nie można, jem go tak często jak to tylko możliwe, absolutnie niczego sobie nie odmawiając, chociaż dbam  o figurę. Z makaronem można fantastycznie eksperymentować w kuchni. Bardzo trudno jest go zepsuć, co nie oznacza, że wszyscy jesteśmy mistrzami w jego przyrządzaniu. Każdy jednak powinien pomyśleć o włączeniu go do swojej diety. Dlaczego?

Oprócz tego, że świetnie smakuje, to dostarcza organizmowi węglowodanów, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Bez nich nasz organizm nie miałby energii niezbędnej do zwyczajnego funkcjonowania, o wysiłku w postaci regularnej, intensywnej aktywności fizycznej nie mówiąc. Zdrowe odżywianie to głównie zbilansowana, różnorodna dieta, która nie ogranicza się do spożywania jedynie białka, jak próbują nam wmówić niektóre diety. Badania pokazują, że takie diety są niebezpieczne dla zdrowia, dlatego lepiej jest skupić się na jakości posiłków, regularnym przyjmowaniu pokarmu, zmniejszeniu porcji i włączeniu aktywności fizycznej, niżeli na definitywnym rezygnowaniu z czegokolwiek.
Sportowcy jedzą makaron, włosi jedzą makaron, osoby szczupłe jedzą makaron. Ty też możesz jeść makaron bez szkody na sylwetce. 

Pamiętaj:
-wybieraj makaron pełnoziarnisty, taki makaron jest przetworzony tylko w niewielkim stopniu i zawiera wiele cennych składników, zdecydowanie więcej niż zwykły makaron, a jest tak samo dostępny,
-makaron jajeczny będzie najpyszniejszy jeśli sam go przygotujesz- ten, który oferują nam w sklepach w większości zawiera sproszkowane, a nie świeże jaja
-inne makarony możesz sobie odpuścić, nie interesuje nas przecież żywność przetworzona, zależy nam na wysokiej jakości produktów, 
-WAŻNE: makaron tak jak i ryż i ziemniaki powinno się jeść al dente- czyli niczego nie rozgotowujemy na kleistą papkę, wszystko co rozgotowane to nie zdrowe i tuczące (i jak dla mnie okropnie nie dobre). Makaron al dente na dłużej da nam poczucie sytości, a jednocześnie nie będziemy po nim odczuwać ciężkości.

Istnieje przekonanie, że to nie makaron tuczy, ale dodatki i faktycznie, zależy czy wybierzesz tłuste i ciężkie sosy czy pokroisz cebulę, czosnek, ostrą paprykę, dodasz oliwę z oliwek, całość posypiesz parmezanem i pietruszką....dla mnie nie ma nić lepszego. Wystarczy dodać krewetki albo sos pomidorowy i danie nabierze nowego wymiaru. Banalnie proste i niesamowicie pyszne!

Makaron pełnoziarnisty zawiera: błonnik, żelazo, kwas foliowy, cynk, niacynę, fosfor i magnez. To co dziś na obiad?










niedziela, 16 marca 2014

Przepis na niedzielę. Śniadanie do łóżka.


Niedziela. Dzień wolny od pracy, weekend. Każdy ma inny sposób na spędzanie tego dnia. Jedni odsypiają sobotnie szaleństwa, inni nadrabiają serialowe zaległości, jeszcze inni odnajdują radość w sprzątaniu mieszkania, a jeszcze inni gotują na nadchodzący tydzień.

Dla każdego z nas ten dzień ma inny wymiar. Dla mnie niedziela jest dniem wytchnienia przed kolejnym tygodniem pracy i wyzwań, a także dniem w którym maksymalnie staram się odpocząć od zmartwień dnia codziennego. W tym dniu nie zapominam o rodzinie i przyjaciołach. Staram się spędzać możliwie najwięcej czasu z ludźmi, na których mi zależy, których kocham i którzy sprawiają, że się uśmiecham. Życie jest zbyt krótkie, żeby spędzać je z tymi, którzy ściągają nas w dół, demotywują, ośmieszają nasze marzenia albo są wobec nas nieszczerzy. Spotkania rodzinne, choć w mojej rodzinie zawsze głośne, nieczęsto przynoszące różnego rodzaju konflikty dają mi poczucie akceptacji, miłości i bezpieczeństwa. Z moją rodziną i w mojej rodzinie czuję się wyjątkowo, wiem, że tworzą ją wspaniali ludzie. Kocham każdego z nich i podziwiam, mimo wad, różnic charakterów i odmiennych stylów życia.

Przyjaciele są jak rodzina, dlatego w każdej wolej chwili wsiadam w pociąg, tramwaj, samochód i jadę się z nimi spotkać.

W niedziele rzadko kiedy śpię do późna, wolę wstać i zjeść jakieś pyszne śniadanie przygotowane z miłością i mieć całe popołudnie na przyjemności. Nie rzadko kończy się na kanapie, herbacie i dobrej książce, wyjeździe do innego miasta czy wycieczce rowerowej do lasu. Bez żadnych ograniczeń czasowych, bez konkretnego celu, bez starannie przygotowanego planu. Wolność i beztroska.

I taka moim zdaniem powinna być niedziela. Spędzona w zgodzie z samym sobą, z własnymi potrzebami. Przecież wszyscy potrzebujemy naładować baterie przed kolejnym wyczerpującym tygodniem w pracy. 

I tym sposobem zamiast krótkiego posta o niedzielnym śniadaniu dałam upust swoim myślom, ale chyba właśnie po to pisze się blogi?



A na zdjęciach śniadanie z przed tygodnia- jajko sadzone na cebulce i pieczarkach z papryką i świeża bagietka z avocado, twarożkiem rukolą i rzodkiewką. Made with love! W niedziele warto troszeczkę bardziej się postarać- w końcu mamy czas!

:)

niedziela, 9 marca 2014

Coaching, szukamy siebie


"Przeżywaj radość i daj sobie na nią zgodę"- to cytat z książki "Coaching czyli restauracja osobowości" Macieja Bennewicza, którą obecnie czytam i która zainspirowała mnie do stworzenia dzisiejszego wpisu.

W życiu każdego człowieka przychodzi czas, w którym on sam czuje się zagubiony, nie potrafi znaleźć własnego miejsca, wątpi w to, co robił do tej pory, nie widzi sensu dalszego działania. Niektórzy nazywają ten stan depresją, inni załamaniem nerwowym, jeszcze inni lenistwem, fanaberią. Ja wierzę, że to czas przemyśleń i definiowania siebie na nowo. Czas w którym odczuwamy potrzebę zmiany tego, co znane, a co jak się okazuje już nie wystarcza...

Czasami okazuje się, że w natłoku spraw "do załatwienia" zgubiliśmy gdzieś siebie, swoje marzenia, nadzieje, radości i nie bardzo wiemy jak i gdzie je odnaleźć. Codzienność i rutyna nas zmienia i niekoniecznie podoba nam się kierunek tych zmian. Droga jest tylko jedna, żeby coś zmienić musimy się sobie przyjrzeć, przeanalizować nasze zachowania, zrozumieć je i zacząć kształtować na nowo.

Tak naprawdę dopiero zaczęłam czytać książkę Macieja Bennewicza, wykonuję ćwiczenia w niej zawarte, wracam do zaznaczonych fragmentów i dochodzę do ciekawych wniosków...czuję, że ta książka mnie wiele nauczy. "Nic się samo nie wydarzy, a czas i tak upłynie" (E.Chodakowska), tylko my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie i szczęście. Mamy wybór. Żyć w zgodzie z samym sobą, być szczęśliwym i tym szczęściem zarażać innych, albo...

Proste, prawda?




M.Bennewicz "Coaching czyli restauracja osobowości"
2008, Grupa Wydawniczna Foksal Sp. z o.o.