środa, 18 czerwca 2014

Podróże. Wspomnienia z wakacji.

 
 

Ostatnio w moim życiu dzieje się naprawdę dużo. Na tyle dużo, że chwilami mam ochotę spakować torbę i gdzieś pojechać. W zasadzie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ciągle gdzieś podróżuję. W całym czerwcu spędziłam dokładnie 3 noce w swoim łóżku:)

Moje wyjazdy często związane są z pracą, ale nie zawsze. Od czerwca 2013 roku odwiedziłam USA, Francję, Austrię, Włochy, Niemcy, Czechy i Słowenię i ciągle mi mało. Uwielbiam podróże, poznawanie nowych miejsc, smaków, ludzi. Dla mnie to coś więcej niż zaliczanie kolejnych atrakcji turystycznych z przewodnika.

Kilka lat temu zwiedzając Toskanię odkryłam, że podążanie tropem kolejnych atrakcji turystycznych kompletnie mnie nie interesuje. Podróżowaliśmy samochodem w sześć osób i jak się okazało każdy z nas miał zupełnie inne oczekiwania względem tego wyjazdu. Nasza "przewodniczka", która wielokrotnie odwiedzała Toskanię bardzo chciała nam pokazać wszystko, co jej zdaniem warte było zobaczenia. Chciałam zwiedzać, ale równie mocno zależało mi na czasie spędzonym na łonie natury, nie tylko w kościołach i muzeach. Inni nastawieni byli głownie na leżakowanie na plaży. Wszyscy bardzo się staraliśmy, ale pojawiały się konflikty. Każdy miał świadomość, że te dwa tygodnie urlopu szybko się nie powtórzą i chciał je spędzić zgodnie z własnymi upodobaniami.
W drugim tygodniu zwiedzaliśmy Francję, tam nasza koleżanka była już oficjalnie obrażona, na nas, nasze nastawienie i to, że według niej nie doceniamy piękna, historii, architektury, dorobku kulturalnego i w skrócie mówiąc, jesteśmy buraki. Zarządziła, że teraz każdy z nas będzie zwiedzać na własną rękę.
Spotykaliśmy się wieczorami, żeby porozmawiać o tym co kto robił danego dnia. Okazało się, że w zasadzie robiliśmy to samo tylko w różnych proporcjach, był czas na plażę, muzeum i kawę w mieście...

Zastanawiam się czy powodem konfliktu rzeczywiście były różnice między nami, próby wywierania nacisku na siebie nawzajem czy zmęczenie ciągłym przemieszczaniem się i "zaliczaniem" kolejnych atrakcji. Myślę, że wszystkie nieporozumienia w życiu wynikają z niedopowiedzeń i braku rozmowy między ludźmi. Pamiętam, że próbowaliśmy rozmawiać, ale nasza koleżanka potraktowała całą sprawę bardzo osobiście i nie słuchała tego, co do niej mówiliśmy, każdą uwagę odbierała jako atak na jej osobę. Ta sytuacja położyła cień na moje wspomnienia z tej wyprawy i już nigdy nie powtórzyliśmy żadnego z wyjazdów w takim składzie.


Właśnie wtedy dowiedziałam się sporo o sobie i moich przyjaciołach. Zrozumiałam, czego potrzebuję odpoczywając- swobody, spontaniczności i różnorodności. Czasem lenistwa na plaży, czasem aktywności, zgubienia się w jakimś urokliwym miejscu, pysznych lodów, obserwowania ludzi, czytania książek, biegania, kąpieli w morzu... Nie zamykam się na nic, poza narzucaniem mi planu w jedyne dwa tygodnie roku kiedy tego planu nie chcę i nie potrzebuję.


W maju kolejny raz odwiedziłam Włochy, tym razem była to wyprawa tylko we dwoje. Było absolutnie cudownie. Spontaniczny wyjazd, brak konkretnego celu podróży, totalna wolność, swoboda. Nic nie rezerwowaliśmy wcześniej, robiliśmy i jechaliśmy tam, gdzie chcieliśmy...chwile...radość...wspomnienia...
Po tych 4 dniach i przemierzeniu wielu kilometrów czułam się bardziej wypoczęta niż po 2 tygodniach ciągłego dostosowywania się do innych.


Jutro kolejny długi weekend, z przyjemnością powtórzyłabym majowy wypad, ale zostałam zaproszona na ślub, więc poruszać się będę w granicach Polski. I bardzo dobrze- obce chwalimy, a nasze jest równie piękne i urokliwe.

A Ty jak lubisz spędzać urlop? Może masz podobne wspomnienia z "grupowych" podróży, a może zupełnie inne?


4 komentarze:

  1. Urlop na odpoczywaniu i na spokojnie, od tego jest urlop - od nic nie robienia i leżenia plackiem :) chociaż nie powiem, zawsze staram się coś zobaczyć jak jestem w innym państwie, bo jednak mnie ciekawią różne rzeczy:) trochę tych krajów już było i nie zamierzam rezygnować z podróży:)

    Miłego,
    Pat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego tak ważne jest to, żeby wybrać właściwych towarzyszy podróży i nie denerwować się bez sensu:-)

      Usuń
  2. Jestem zdecydowanie za indywidualnymi wyjazdami tzn. we dwoje ;) my wiemy co chcemy robic i co zwiedzac, w wiekszej grupie niestety trudno jest sie dogadac, tak jak sama to przedstawilas, kazdy ma ochote na cos innego, lub w innych proporcjach, lub zwyczajnie zwiedza w innym tempie, niekoniecznie zgodnym z naszym ;) Dlatego warto wczesniej dowiedziec sie czym inni uczestnicy wycieczki byliby zainteresowani, choc wiem ze najczesciej wychodzi to w tzw "praniu", dokladnie tak jak bylo u ciebie. Ale sadze, ze nie nalezy sie takimi sprawami przejmowac, a zostawic towarzystwo samemu sobie i robic i zwiedzac to na co ma sie ochote. Ja raz bylam na podobnym wyjezdzie jeszcze na studiach, pojechalismy chyba w 8-10 do Pragi. Ja bardzo lubie zwiedzac nowe miejsca, lazic calymi dniami, a Praga jest do tego wymarzonym miejscem, niestety szybko okazalo sie, ze reszta towarzystwa jest bardzo powolna i leniwa, kiedy ja bylam gotowa do wyjscia oni podejmowali decyzje o pojsciu do sklepu i zrobieniu zakupow na sniadanie! To mnie mocno wkurzylo, stwierdzilam ze ja jade do centrum, spotkalismy sie okolo poludnia, gdy ja juz zwiedzialam stare miasto, oni tam dopiero dotarli!
    Wiem, ze jest to moze podejcie samolubne, ale ja po prostu nie lubie sie dostosowywac sie do innych, czy raczej ulegac innym, bo do tego to sie zazwyczaj sprowadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że to nie jest samolubne. Na wakacjach powinniśmy spędzać czas tak jak chcemy i wykorzystać go w 100% po naszemu. Można powiedzieć, że miałaś odwrotną sytuację- ja miałam wszystkiego za dużo, a Ty za mało, ale obie nie byłyśmy zadowolone z jakości czasu, który spędzałyśmy na wakacjach Tak jak napisałaś najważniejsze, żeby zaakceptować to, że każdy z nas jest inny, zrozumieć te potrzeby i się na siebie nie obrażać. Jest jeszcze jedna prawda oczywista:) Niektórzy nasi znajomi zwyczajnie nie będą dla nas dobrymi kompanami na wakacje i lepiej nie próbować tego zmieniać :)

      Usuń