czwartek, 17 lipca 2014

Letnie rytuały. Zadbaj o siebie latem.




Uwielbiam lato. Promienie słońca, które budzą mnie do życia wczesnym rankiem, letnie ciepłe noce, długie dni, słodkie, soczyste owoce... I chociaż nie mogę sobie pozwolić na 2 miesiące wakacji, każdego dnia staram się czuć jakbym na nich była. Mimo pracy, mimo nadgodzin, mimo obowiązków. A pomagają mi w tym drobne rytuały.

1. Pyszne śniadania.
Wszyscy powtarzają, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Nieprawda, każdy posiłek jest tak samo ważny jak śniadanie, ale bardzo często od dobrego śniadania zależy nasz nastrój na cały dzień, dlatego ja się rozpieszczam, szczególnie latem. Najczęściej przygotowuję sałatki ze świeżych warzyw, owsianki z owocami, koktajle, omlety, jajka w różnej postaci, wszystko zależy od tego ile mam czasu, czyli ile zajęło mi ubranie się;)


2.Letnie desery.
Hmm...chyba nie muszę tutaj wiele dodawać:) Do moich deserów nigdy nie używam cukru (nie mam w domu). Wystarczą owoce, syrop daktylowy i moja wyobraźnia. Ostatnio zrobiłam przepyszny krem kawowo-czekoladowy z mascarpone i jagodami...ostatnia porcja czeka na mnie w lodówce:)

  

3. Książki.
Staram się czytać jak najwięcej, z pewnością nie jestem statystycznym polakiem w tej kwestii, ale chciałabym czytać jeszcze więcej i szybciej. Przez ostatnie pół roku wciągnęła mnie tematyka II wojny światowej, losy zwykłych Polaków, Niemców, Ukraińców. Ich wybory, rozterki, dramaty, prawdziwe życie naszych dziadków i pradziadków. 
Oprócz tego stale staram się poszerzać wiedzę o zdrowej żywności, aktualnie czytam dwie książki o tej tematyce. Szczególnie podoba mi się naukowe podejście do wielu problemów, obszerna bibliografia i dane z konkretnych badań potwierdzające to o czym pisze autor. Na pewno podzielę się z Wami tą wiedzą jak tylko skończę czytać.


4. Wycieczki rowerowe.
Rower to takie cudowne urządzenie, które pomaga mi poznać świat. Okazuje się, że w najbliższej okolicy jest mnóstwo miejsc wartych odwiedzenia. W tym roku zwiedzam na rowerze najbliższą okolicę, odwiedzam parki, pałace, pomniki, kościoły. Wszystko to, jest na wyciągnięcie ręki w małych miejscowościach nieopodal. "Cudze chwalicie, swego nie znacie", Polska jest piękna!


5. Dbam o ciało.
Latem nadrabiam zimowe lenistwo, wykonuję regularne pilingi, nie zapominam o balsamie nawilżającym, dopieszczam stopy i używam kremów BB. Do tego przewiewne ciuchy, ruch kilka razy w tygodniu i filtry, o których pamiętam codziennie.

6.Korzystam z dobrodziejstw sezonu.
Sezon na bób powoli dobiega końca. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że się nim najadłam, dzisiaj spałaszuję ostatnią porcję i czekam do przyszłego roku, na szczęście zamroziłam sobie 10 worków na zimę:)
Teraz zaczęła się moja faza na pomidory z bazylią- nie odpuszczę do września!


7. Zachody słońca nad jeziorem.
I pikniki i zdrowe grille na świeżym powietrzu...drzemki na kocu w cieniu, wygłupy w wodzie i siatkówka na plaży. Nad morze mam dość daleko, dlatego posiłkuję się okolicznymi jeziorami. Zawsze zabieram ze sobą mnóstwo jedzenia dla wszystkich, koc, poduszkę, książkę i paletki do badmintona. Pod koniec upalnego dnia, kąpiel w jeziorze przy zachodzącym słońcu daje orzeźwienie i nowe siły na kolejny dzień, bo nie czarujmy się temperatury powyżej 30 stopni dają nam trochę w kość w pracy.


 8. Muzyka z lat 80.
Nie wiem dlaczego, ale w wakacje zawsze słucham muzyki z lat 80 w pracy. To wprowadza jakąś taką miłą atmosferę i chociaż jest wiele rzeczy do ogarnięcia z tą muzyką jest mi jakoś łatwiej. Polecam wypróbowanie:)


A czy Wy macie jakieś swoje letnie rytuały? Jak spędzacie czas w mieście, a jak w mniejszych miejscowościach? Szukam inspiracji! :)



8 komentarzy:

  1. klimatyczne te zachody słońca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba muszę zmienić nawyki żywieniowe !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Polecam:) ja zrzuciłam dzięki temu 8 kg i pozbyłam się kilku dolegliwości, które uprzykrzały mi codzienność:)

      Usuń
  3. Jakie piekne i smakowite te desery, czy moge prosic o przepis na krem kawowo czekoladowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie:) niestety ostatnia porcja zniknęła z lodówki przed sfotografowaniem, ale przygotuję raz jeszcze- może jutro:) i wrzucę na bloga:)))

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o książki to gorąco plecam Upadek Gigantów Kena Folleta (co prawda I wojna światowa, ale piękna fabuła) i część drugą - Zimę świata (II wojna). Zaczytywałam się w zeszłym roku, w wakacje właśnie :-) I zdecydowanie piszę się na przepjs na deser!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O serdecznie dziękuję za polecenie książki- już ją namierzam:) hihi :) przepis będzie, będzie;)

      Usuń